Mają już 350 tysięcy złotych dla Dzieci, Wielka Wyprawa Maluchów dotarła do Szwajcarii
Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci po trzech dniach jazdy dotarła do Zurychu. Niemal 70 załóg Fiatów 126p niestrudzenie przemierza kolejne dziesiątki i setki kilometrów w upale, ale i podczas burz z gradem, by pomóc dzieciom poszkodowanym w wypadkach. Jadą wbrew trudnościom, wbrew awariom i zmęczeniu, by zarażać dobrem, chęcią pomagania, ale jednocześnie dawać przykład bezpiecznej, odpowiedzialnej jazdy samochodami, które mają swoje wymagania…
Wyprawa małych samochodów, potrafiących czynić wielkie dobro pokonała już ponad 1000km, a więc niemal jedną piątą całkowitego dystansu, który przejedzie w części europejskiej i polskiej. Obok Maluchów Europę przemierzają również samochody techniczne, serwis, organizatorzy, zabezpieczenie medyczne oraz ekipy medialne. Cała ta kolumna konsekwentnie połyka kolejne kilometry, choć nie jest łatwo, bo średnia prędkość Małego Fiata trzeciego dnia wynosiła zaledwie 19km/h.
Kwota zebrana dla Dzieci rośnie
Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci to wielka podróż przez Europę i Polskę, w której grupa kilkuset ludzi podejmuje trud, by swoją postawą i wytrwałością w trudnych warunkach, motywować innych do pomagania. Wszyscy podkreślają, że najlepszą częścią tej inicjatywy jest połączenie tylu osób, które chcą pomagać i chcą zmieniać świat, by był bezpieczniejszy dla najmłodszych uczestników ruchu.
Ta zmiana dokonuje się dzięki działaniom edukacyjnym Fundacji Stars4Stars oraz Intercars, a także pomocy, jaką w powrocie do zdrowia po wypadkach świadczą Fundacja PZM, Fundacja TVP oraz Fundacja The Good People. Ich działania przekładają się na konkretne efekty.
– Miałem okazję spotkać Kamila, który uległ wypadkowi na hulajnodze. Jest beneficjentem Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci, a jego rodzice mogą opłacić kosztowną rehabilitację dzięki środkom, które my wyjeździmy. Takie spotkanie, gdy ktoś mówi Ci: „dziękuję, że dla mnie jedziecie”, jest po prostu niesamowite. To tak pozytywna energia, że może być 50 stopni, a i tak się nie zatrzymamy! – powiedział Jan Mela.
Żeby uczestnikom przybliżyć historie dzieci, którym wspólnie pomagają, każdy dzień jest dedykowany jednemu z beneficjentów, m.in. Edytce (8 lat), która po wypadku jest sparaliżowana i walczy wraz z Wielką Wyprawą Maluchów o większą samodzielność, czy 13-letniemu Ignasiowi, który po zdarzeniu na drodze potrzebuje specjalistycznego wózka.
Upał, burze i pierwsze awarie
W pierwszych dniach Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci pokonała najpierw odcinek Wrocław – Praga, a następnie najdłuższą – ponad 500-kilometrową drogę z Czech do Garmisch Partenkirchen. Tego dnia kolumna przemieszczała się przez 14 godzin! Większość czasu, uczestnikom towarzyszą upały, z którymi załogi radzą sobie montując wiatraczki, czy obkładając się lodem i mokrymi ręcznikami. Ratownicy, czuwający nad bezpieczeństwem Wyprawy przypominają też nieustannie o odpowiednim nawodnieniu.
– Znam takie warunki z Dakaru i innych rajdów Pucharu Świata. Wiem też jakie konsekwencje może nieść przegrzanie, dlatego na każdym postoju i przy każdej okazji przypominam uczestnikom naszej wyprawy, żeby pili regularnie. Nawodnienie ma też kluczowe znaczenie dla naszej koncentracji, a co za tym idzie również bezpieczeństwa na drodze – podkreślił Rafał Sonik.
Choć w Europie panują upały, Wyprawa natrafiła również na burze i ulewne deszcze z gradem, które dopadły ją w Austrii. Trzeci dzień był już jednak słoneczny, a trasa przez malownicze Alpy austriackie poprowadziła do Szwajcarii i Zurychu. Mimo wysokich temperatur samochody znoszą trudy jazdy dzielnie, a mechanicy mają dużo mniej pracy niż można by się spodziewać.
– Zepsuł nam się gaźnik – wypadł króciec. Chcieliśmy szybko zareagować i otwierając tylną klapę dodatkowo uszkodziliśmy zamek. Na szczęście serwis poradził z tym sobie na trasie i mogliśmy dokończyć odcinek – śmiał się Kajetan Kajetanowicz, który podobnie, jak inni uczestnicy Wyprawy do awarii i napraw Malucha podchodzi z dystansem i uśmiechem.
Pierwszego, najgorętszego dnia tylko osiem Fiatów 126p dotarło do bazy na lawetach. Co jednak najważniejsze nocna praca mechaników sprawiła, że nazajutrz wszystkie mogły kontynuować podróż. W kolejnych dniach Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci przemierzy Szwajcarię i południowo-zachodnią Francję, by potem skierować się na północ do Normandii.
Jak dać „piątaka na dzieciaka”?
Maluchy przemierzają Europę z hasłem „Daj piątaka na Dzieciaka” i rzeczywiście nawet najmniejsza wpłata jest istotna, ponieważ małe gesty skumulowane jako energia wielu serc mogą przynieść fenomenalny wynik. Tak było w poprzednich edycjach i wszyscy liczą, że podobnie będzie w tej trwającej. Jak dotąd na koncie Wyprawy znalazło się już 350 tysięcy złotych.
Środki można wpłacać na: https://zrzutka.pl/wwm. Można wybrać tam również puszkę, do której dorzuci się kilka groszy. Wybór jest ogromy, od zbiórki Kajetana Kajetanowicza, Rafała Sonika, czy innych ambasadorów, aż po puszkę mechaników, pracujących codziennie i co noc nad stanem technicznym Maluchów.
* * *
Organizatorami projektu „Wielka Wyprawa Maluchów dla Dzieci” jest 126Evolution oraz Fundacja Stars4Stars. Wyprawa została objęta Patronatami Honorowymi Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki, a także Prezydenta Wrocławia i Prezydenta Krakowa. Partnerem strategicznym jest Senetic. Partnerami głównymi Gabona, Moya oraz STS Logistics. Patronami medialnymi są Telewizja Polska, Wirtualna Polska, Polskie Radio Kierowców, Jedynka Polskie Radio, Motowizja oraz Radio Bielsko.
